Niestety chwilowo mam takie problemy z serii OM NOM NOM, że OI OI OI... więc jakiekolwiek dodatkowe ruchy nie wchodzą w grę.
Szczerze mówiąc, odległość między Łodzią a Lublinem nie jest aż tak tragiczna. A już na pewno nie byłaby tragiczna, gdyby środków z siedemnastki nie przekierowano na piłkę nożną.